poniedziałek, 19 lipca 2010

szept

Jesteśmy głusi i ślepi chodź rodzimy się zupełnie zdrowi.


To wina naszych Matek. 
Permanentnie wpajają  nam wszystko to co wypada a czego nie wypada robić.
Tysiące zasad i reguł z którymi każdego dnia co raz trudniej BYĆ.
Jeżeli jeszcze żyją.. robią to nadal.
Wszystko po to by uchronić nas przed pozostaniem wyłącznie z samym sobą... bo  

"samotność jest okrutna i zła, nie należy jej w nadmiarze konsumować".




To wina naszych Ojców.
Karmią nas "na dobranoc" tysiącem bajek i kłamstw, usypiając nas aż po wiek dojrzały.
Azyl który dla nas stworzyli niepostrzeżenie przeobraził się w za ciasne więzienie.
Tak! Oni także są winni - skazując nas na osamotnienie.
Wszystko po to by uchronić nas przed spotkaniem naszego drugiego ja  ... bo

"świat jest okrutny i zły, należy się go bezwzględnie bać" 


A teraz ...? słychać tylko wielki zgrzyt. Zderzenie z prawdą zagłusza czułość na otoczenia szept.


Tysiące zasad i reguł ... do nie odpowiedniej gry.
Tysiące bajek i "niewinnych" kłamstw ... map do nie istniejących dróg.
I na co mi one?!!


A teraz...? Nie widać już prawie nic. Podstępnie nauczono nasz wzrok, rozumieć tylko mrok.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz