piątek, 12 lutego 2010

bezdomność





Piszę do Ciebie znikąd.
Mam nadzieje że to kiedyś przeczytasz.

Oddycham nie swoim powietrzem.
Sycę się nie swoim smakiem.
Poruszam się w nie swoim świetle.

Jest mi źle ... to nie jest mój świat. Uratuj mnie!

Piszę do Ciebie znikąd.
Mam nadzieje że kiedyś to zrozumiesz.

Mówię w nie swoim języku.
Myślę nie swoimi słowami.
Czuje nie swoim ciałem.

Jest mi źle ... już prawie nie istnieje. Uratuj mnie!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz