
Gdybym umarł..
Ziemia nie zatrzymała by się w swym pędzie ani na moment.
Nawet nie zwolniła by zauważalnie swojego biegu,
by choć na krótką chwile, wsłuchać się w niesłyszalny już mój krzyk.
Gdybym umarł..
Niebo nie szukało by dla mnie miejsca pośród gwiazd.
Nawet nie oświetliło by mojej do zapomnienia drogi,
tak bym innym, mógł zaznaczyć znośniejszy do nieistnienia szlak.
Gdybym umarł..
Słońce nie rozpaliłoby tęsknotą żadnego z żyjących serc.
Nawet nie ogrzało by schłodzonych życiem spojrzeń,
które konsekwentnie zamieniają w lodowy kamień, otaczający mnie świat.
Gdybym umarł..
Nic by się nie stało.
gdybyś umarł...zmieniłoby się...nawet nie wiesz jak wiele..
OdpowiedzUsuń