poniedziałek, 20 lipca 2009

być jak Sebastian Sobieski


..który nie boi się samotności- bo samotność to przecież siła.
Nie ma już potrzeby potrzebować, nie ma potrzeby być potrzebnym.

.. odrzucający tradycję, która doprowadziła niemal cały świat do szaleństwa.
Nie będący niczyją kopią - nie kopiujący nawet samego Chrystusa.

..naiwny w stosunku do życia i ludzi - bo tylko dzieci potrafią być prawdziwie naiwne.
Nie patrząc na konsekwencje - uparcie tkwiący w pięknych ideałach dla upiększania nieidealnego świata.

..wolny od skrępowania związanego z ludźmi i strachem.
Nieograniczony wizjami tego co mogłoby się stać, gotowy na wszystko -
bez względu na to co by to miało być




..pokazać jak to jest "być Sebastianem Sobieskim".

sobota, 18 lipca 2009

w teatrze marionetek


.. przymierzam kolejno każdą możliwą maskę.
W żadnej nie jest mi dobrze, ale w każdej z nich mogę się na chwile ukryć.
Patrzę w lustro i nie poznaję siebie - o to właśnie chodziło.
Publiczność śmieje się gdy ja płaczę, płacze gdy ja się śmieje.
Splątany coraz gęstszą siecią sznureczków odgrywam coraz więcej ról
napisanych specjalnie dla mnie.

Przeglądasz się we mnie i nie poznajesz siebie? - o to właśnie chodziło.