
Gdyby zegary były czasem – zniszczyłbym je wszystkie.
Ten jeden wisząc dumnie na mojej ścianie, natrętnie przypomina o swej obecności .. tak bym wyraźnie słyszał świst upływającego życia - o każdej porze i w każdej przestrzeni.
Wariuje !
Gdyby zegary były czasem – zniszczyłbym je wszystkie.
Od prawej do lewej uporczywie przemiata teraźniejszość, pozostawiając mi tylko niemodyfikowalną przeszłość i idealistyczną przyszłość.
Obecnych chwil nie ma - lub są zbyt krótkie, bym zdążył je wyrwać z pomiędzy sąsiednich podziałek przed wykonaniem wyroku śmierci przez wirujące ostrza.
Wariuje !
Gdyby zegary były czasem – zniszczyłbym je wszystkie.
Nawet przyjemności odmierzam już w jego języku.
5,5 minutowe uniesienia i 3 sekundowe upadki – to wszystko na co w chwili obecnej stać moją umęczoną jego obecnością świadomość.
I wyobraźnia się zagubiła,...
gdzieś pomiędzy.
Wariuje !
Gdyby zegary były czasem – zniszczyłbym je wszystkie.
Skomplikowany mechanizm który mało kto rozumie, ale każdy go słucha.
Bezwzględny dyktatator sterujący światem a nawet moimi satelitami.
I tak znikają mi kolejno tuż za horyzontem, w przerażająco szybkim - przez niego wyznaczanym tempie.
Wariuje !
Gdyby zegary były czasem … ,
ale nie są.
Wariuje !
Hmm... czasem chyba zdarza mi się powiedzieć coś co Cie rusza.
OdpowiedzUsuńDlatego trzeba korzystac z zycia jak sie tylko da :)
OdpowiedzUsuń