sobota, 13 września 2008

Most(y)


  Obecnie nie buduje się już tak dobrych mostów jak niegdyś. 
Oczywiście te nowoczesne są kolorowe - mienią się setkami neonowych barw, zwracając na siebie uwagę w każdej sytuacji i z każdej możliwej strony. Czarujące połączenie wypieszczonej stali i polerowanych cegieł, a wszystko to w świetle sztucznych, lepszych gwiazd.
Ja wiem że stal w końcu rdzewieje, kamienie kruszeją a gwiazdy gasną. Tego procesu nikt nie zatrzyma i nie mam nikomu tego za złe. Można jednak sprawić by proces ten był do samego końca piękny, wtedy nawet ruiny zachowują sens. 
Niestety dla mostów - tych z kruchych cegieł, pełnych pychy zastępujących kamień i miękkiej blachy rozpaczliwie udającej prawdziwą stal - nie jest to możliwe.

  Obecnie nie buduje się już tak dobrych mostów jak niegdyś. 
Nie twierdze że te są bardzo złe bo nie mam wielkiego doświadczenia w ich budowaniu. Wydaje mi się jednak że nie chciałbym by mój własny był z plastiku - nawet jeśli byłby niebiesko - zielono - żółty. Wymagań specjalnych nie mam – wystarczy by pozwalał mi cieszyć się mą zwykła naiwnością w zupełnie nie naiwnym świecie tak bym po drugiej stronie mógł dumnie wymienić ją na idealizm… … zupełnie nie wstydząc się tego.

  Obecnie nie buduje się już tak dobrych mostów jak niegdyś. 
Nie czuje już jakieś specjalnej satysfakcji z przechodzenia przez każdy kolejny który na swej drodze napotykam. Często rezygnuję nim dotrę w pół, widząc wyraźnie iż czekający mnie koniec, tak bardzo nudnie podobny jest początkowi– a wiem na pewno iż może być zupełnie inaczej.


  Obecnie nie buduje się już tak dobrych mostów jak niegdyś… chociaż wiem że dobrego surowca jest nadal naprawdę dużo.