czwartek, 21 lipca 2022

PERYHELIUM

 

Spoglądając za horyzont w poszukiwaniu osób które mi za nim znikneły, ...

odnalazłem nowe.

 Tak blisko już dawno nie byłem.

Witam w Peryhelium.

środa, 20 lipca 2016

Płomyk w szklanym pojemniczku

Płomyk w szklanym pojemniczku .... lub ...
jedna fotografia... do której przygotowania trwały sześć długich miesięcy.

Sześć miesięcy wyrzeczeń, wysiłku, obaw ...

Brakuje mi nadal odwagi do tego by postawić znicz... zresztą ty tego byś nie chciał.

W zamian otrzymasz jedną bardzo ważną fotografie... sprawiającą iż osiągniesz nieśmiertelność.

Tak jest dla mnie odrobinę łatwiej...
prawie jakbyś nadal tu był.


niedziela, 13 lipca 2014

retrospekcja

Możliwe że  pierwszy raz od prawie 3 lat byłem (i mogłem być) na chwile Sobą.... tak w 101%
Miłe uczucie.

piątek, 14 marca 2014

"Boga nie ma"

A Gdyby tak pewnego dnia ogłoszono że "Boga nie ma" przedstawiając na to niezbite dowody?
Chciałbym kiedyś doczekać tej chwili , przeżyć ja i poczuć to rozprężenie.
Wiem że to obecnie brzmi jak herezja... , ale brzmi to tak tylko teraz bo jeszcze nie jesteście
gotowi by to pojąć.

Chciałbym kiedyś doczekać tej chwili w której nagle wszyscy przekonali by się że 
w postaci Jezusa, Allaha, Jahwe nie znajdą swojego zbawiciela, obrońcy, wyroczni , prawodawcy i troskliwej duszy.
Nagle znikły by wszystkie urojone oczekiwania,bezsensowne poświęcenia,abstrakcyjne żale i kolejne drogi do usprawiedliwienia.
W jednej chwili pozostalibyśmy na tym świecie sami a cała planeta nareście należała by tylko do nas.



Może wtedy w końcu poczulibyśmy odpowiedzialność.. i nie mielibyśmy już żadnych wymówek.
Zbawiciela, obrońcy, wyroczni , prawodawcy i troskliwej duszy wreście dostrzeglibyśmy wśród .....
...  innych ludzi.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Preludium samotności.

Nie spodziewałem się że cisza która zapanowała w jego pokoju tak bardzo mnie przerazi.

To wręcz śmieszne że do tego by czuć się bezpiecznie, wystarczał mi zaledwie odgłos cicho grającego telewizora przed którym codziennie zasypiał. Potrafiłem nie zamienić z nim nawet jednego słowa w ciągu dnia. Ba .. potrafiłem nawet jedyną możliwą rozmowę zamienić w kłótnie.Nic z tego jednak nie miało większego znaczenia. Ważne było to że .. był.

Teraz czuje ogromny niepokój  - przez świadomość tego że nie mam już za kim się ukryć.

Dorosłość po raz kolejny głębiej zajrzała mi w oczy właśnie w momencie w którym nagle, bez uprzedzenia zniknął. I to utwierdza mnie w przekonaniu jak bardzo boje się samotności - która jest
nieunikniona.

Poza tęsknotą paraliżuje mnie także strach przed tym czego nie zdążyłem się jeszcze nauczyć.



... i wcale nie podoba mi się to że "czas płynie", co róż wyrzucając na mieliznę zapomnienia bliską mi osobę.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

eksperyment

... polegał na tym by po prostu z kimś porozmawiać.

Nie mówię tu nawet o nawiązaniu jakieś bliskiej relacji.. zażyłości.
Wystarczyłaby zwykła rozmowa ... od czasu do czasu.

A jednak nawet tak prosta sprawa urosła z upływającym czasem
do rangi ogromnego wyzwania by w końcu stać się eksperymentem
zakończonym porażka.

Kiedyś stworzenie więzi nie sprawiało mi to absolutnie żadnego problemu.
Wystarczyło świecące słoneczko , a nawet tylko takie za chmurą
by mieć z kim spędzić chwilę wolnego czasu. Poza tym lista potrafiła zapełniać się
ciekawymi osobowościami w ekscytującą nieskończoność.
Obecnie jest prawie pusta i zainfekowana absolutną "martwicą".

Tak ! moje życie towarzyskie już spory czas temu po prostu sobie umarło.
Obecnie nie mam kontaktu z żadną osobą której słowa wzbudzały we mnie
potrzebę przemyśleń i analiz. Która swoim spojrzeniem na świat i ludzi
zmuszała by mnie do buntu i działania - tak jak dawniej.
Przyznam się że nawet niie potrafię  skutecznie takiej osoby sobie poszukać.


Poza tym zauważyłem że ciągle szukam jak najbardziej wiernych kopii
tych kilku ważnych dla mnie osób z mojej przeszłości.
Oryginałów nie potrafię odzyskać a każda odnaleziona "kopia" jest dla mnie tylko
kolejnym rozczarowaniem i porażka.

Kiedyś historia z "Samotności w Sieci" prawdę mówiąc trochę mnie śmieszyła.
Obecnie chciałbym przeżyć jej choć kawałek.


niedziela, 21 kwietnia 2013

Czas

Tak bardzo mi przypominasz mnie samego sprzed kilku lat.
To takie fascynujące.
Zaczynasz zauważać upływający czas, i to  w taki sposób który
Cię przeraża. Zresztą , zaczynasz dostrzegać wiele innych rzeczy
które dotąd były Ci obojętne.
Tak ! słyszę Twoje myśli... nadal. Nawet jeżeli w to już nie wierzysz.
Podglądałem Cię jak dorastasz, jak się zmieniasz, jak poważniejesz
Słuchałem twoich coraz ciekawszych i intrygujących pytań.
Podobało mi się to.
Wiem że nie pytałaś... , ale może chcesz wiedzieć czym dla mnie jest
czas???
Hmmm kiedyś na pewno miałbym gotową "doskonałą" odpowiedź.
Obecnie jestem  wstanie powiedzieć tylko to że to dla mnie za trudne.
...
...
może to właśnie jest czas ??!